sobota, 19 października 2013

Rozdział 19

Nie zastanawiałem się ani chwili. Od razu chwyciłem kurtkę oraz kluczyki od auta i wybiegłem z domu. Muszę ją powstrzymać. Zapiąłem pas i ruszyłem z piskiem opon. Jechałem 160/h. Nie obchodzi mnie teraz, że dostane mandat mam to gdzieś. Teraz chce tylko zobaczyć Nikol.
Po 5 minutach zatrzymałem się przed lotniskiem. Nie gasząc silnika ani nie wyciągając kluczyka ze stacyjki wybiegłem z samochodu.
*perspektywa Nikol*
- dziękuje - powiedziałam odbierając swoje rzeczy z odprawy.
- Będę tęsknić. - wyszeptałam sama do siebie i ostatni raz rozejrzałam się po bajkowym Londynie za szybami okien lotniska.
*perspektywa Zayna*
Biegłem ile sił w nogach. Muszę ją znaleźć. '' za 2 minuty odlatuje samolot z pasa startowego nr 5'' usłyszałem. Kurwa.
Potrąciłem chyba każda możliwą osobe na tym lotnisku. W dupie to mam. Chce tylko zatrzymać Nikol zanim odleci.
Przeskoczyłem przez bramkę i ujrzałem JĄ. Nikol.
*perspektywa Nikol*
Miałam już wejść do samolotu kiedy usłyszałam, że ktoś śpiewa. Ktoś kto stoi za mną. Odwróciłam się powoli w stronę dochodzących dźwięków a to co zobaczyłam... Szok.
Zayn klęczał na ziemi z ogromnym bukietem czerwonych róż w ręce i śpiewał. Dla mnie.
Wszyscy się na nas gapili. Ja nienawidzę być w centrum uwagi. Nienawidzę. Czuję się znowu tak jak kiedyś. Kiedy byłam na przesłuchaniu do najlepszej szkoły tanecznej i ... nie dałam rady. Moja szczęśliwa gumka do włosów pękła a włosy rozsypały mi się po całej twarzy a ja upadłam. Od tamtej pory nie tańczę. A teraz znów jestem w centrum uwagi, wszyscy się na mnie patrzą. Tak jak wtedy.
- Zayn wstań - powiedziałam. Lecz on dalej klęczał na ziemi i śpiewał
- Zayn proszę cię - wyszeptałam
- wstanę pod jednym warunkiem - powiedział patrząc mi prosto w oczy. Wlepiał we mnie te swoje ogromne czekoladowe tęczówki - tylko jeśli pozwolisz mi coś powiedzieć - dokończył
- dobrze Zayn, ale proszę cię wstań - powiedziałam błagalnie.
Wstał i przybliżył się odrobinę. Stanął przede mną i zaczął
- Nikol... - zrobił krótką przerwę - wiem, że popełniłem wiele błędów - zaśmiał się ironicznie - wiele. Bardzo bardzo wiele błędów. Które cię skrzywdziły. Nie byłem dobrym chłopakiem, nie robiłem wszystkiego co sprawiło, że byłabyś szczęśliwa. Nie zabierałem cię na romantyczne randki, kolacje o zachodzie słońca, nie mówiłem ci czułych słówek, nie kupowałem kwiatów, nie nosiłem na rękach, nie dzwoniłem każdego wieczora żeby powiedzieć ci, dobranoc i że jesteś najpiękniejszą, najcudowniejszą, najmądrzejszą, najukochańszą dziewczyną na świecie - spuścił na chwile wzrok po czym znów na mnie spojrzał - bo ja... ja nie potrafię być czuły. Nie potrafię mówić tego co czuję. Skrzywdziłem cię i dobrze o tym wiem. Lecz przysięgam ci, że nigdy tego nie chciałem. - Ale kocham cię tak jak nikogo jeszcze nie kochałem. Wiem... miałem dużo dziewczyn, ale żadna nie była taka jak ty. Każda z nich chciała tylko jednego. Zwykły seks bez zobowiązań. Nigdy w życiu się nie całowałem do puki nie poznałem ciebie. - złapał mnie za dłoń
- a..a..ale - nie mogłam nic z siebie wyksztusić
- tak. Ty byłaś pierwszą i ostatnią dziewczyną jaką pocałowałem i chce całować. Tamte.. Tamte dziewczyny nie były tego warte. Chciały tylko jednego. A dla mnie pocałunek to coś... coś ważniejszego. - Tylko ciebie chce całować i tylko ciebie chcę widzieć każdego ranka u mojego boku kiedy się obudzę. Tylko tobie chce przynosić śniadanie do łóżka i tylko ciebie chcę w moim sercu - Całe moje policzki były już we łzach. On mnie kocha. A ja... ja też go kocham.
- więc Nikol - powiedział i uklęknął przede mną wciąż trzymając moją rękę - Czy wyjdziesz za mnie ? - wyciągnął z kieszeni małe czerwone pudełeczko i otworzył je - O mój Boże... Czy on mi się oświadczył ?
- ja ... ta..tak Zayn ! wyjdę za ciebie - powiedziałam a na moich ustach znów zagościł uśmiech.
Zayn szybko wstał i zamknął w swoich ramionach. Uniósł mnie do góry i obkręcił o 180 stopni.
- Kocham Cię Nikol Malik - powiedział i wbił się w moje usta.  A ja usłyszałam tylko brawa wszystkich zgromadzonych
- ja ciebie też kocham Zaynie Maliku - uśmiechnąłam się a Zayn oparł swoje czoło o moje.
Staliśmy tak przytuleni i widzieliśmy tylko siebie.

KONIEC ;) No i moja historia dobiegła końca. ;D Miło się pisało ;p A kto wie może jeszcze ....................

5 komentarzy:

  1. Hej to ja Julia F. prowadzę ten konkurs na blog. Masz OGROMNE szansę, bo jak czytałam to mi łzy z oczu leciały <3 Szkoda, że już koniec ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogła byś pisać dalej tą historię lub zacząć nową naprawdę masz talent i bardzo mi się podoba ten blog zrób przysługę czytelnikom i pisz dalej!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. TY SB CHYBA JAJA ROBISZ ŻE JUZ KONIEC! MATKO JA CHCEM WIECEJ! TEM BLOG BYL SUPER ♥ SUPER SIE CZYTAŁO C:

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam tego bloga już drugi raz... Błagam pisz dalej masz ogromny talent!

    OdpowiedzUsuń
  5. przepraszam, że tak późno odpisuję, ale mam taki zapierdziel z nauką ... za niecały miesiąc mam egzaminy... strasznie dużo roboty i nauki... może jeszcze zdecyduję się na pisanie a może nawet na kontynuowanie tego bloga... nie wiem jeszcze, ale mam zamiar poważnie się nad tym zastanowić ... ;p

    OdpowiedzUsuń