- kurwa Amy ! Jak zaraz cię tu nie będzie to skopie ci dupe, że przez tydzień nie usiądziesz - bylam juz na maxa wkurzona. Krecilam się po parkingu i wzrokiem szukałam przyjaciółki.
Poszłam wzdłuż ścieżki prowadzącej na tyły marketu. Skręciłam w wąska uliczkę. Jak ciemno. Wszędzie pełno śmieci. Szukałam Amy, lecz nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Szłam dalej gdy nagle zauważyłam dwóch chłopaków. Jeden średniego wzrostu, kasztanowe włosy. Ubrany był w ciemne spodnie z niskim krokiem i dżinsową kurte. Zaś drugi o głowę wyższy w lekkich luźnych spodniach i skórzanej kurtce przypierał niższego do ściany wykrzykując przekleństwa w jego kierunku. W pewnej chwili uderzył chłopaka z całej siły w szczękę. Ten osunął się na ziemie wydobywając z siebie cichy jęk. Cala sparaliżowana upuściłam torby na ziemię co zwróciło uwagę wyższego. Moje oczy rozszerzyły się w chwili kiedy chłopak swoją uwagę zwrócił na mnie. Przez moje ciało przebiegł zimny dreszcz spowodowany strachem. Brunet szybkim krokiem zaczął zbliżać się do mnie. Juz miałam się wycofać i uciec kiedy mocna dłoń szarpnęła mnie za przed ramie i odwróciła tak, że teraz stałam przodem do nie znanego. Ze strachem w oczach spojrzałam w jego czekoladowe tęczówki. Z pewnością gdyby nie te okoliczności pewnie zatopiłabym się w jego spojrzeniu.
- ał ! To boli - wyjęczałam
- kim ty kurwa jestes ? - wychrypiał
- ja.. Ja... - zaczęłam się jąkać
- ty??
- ja tylko się zgubiłam szukam mojej przyjaciółki odpowiedziałam nie pewnie.
- co widziałaś ? - zaburczał
- dlaczego go pobiłeś ?! - wypaliłam. Brawo Nikol teras pewnie cię zabije
- nie twój zasrany interes ! - linia jego szczęki znacznie się zacisneła - i co ja mam teraz z tobą zrobić - zastanawiał się na głos. I podrapał się po brodzie. Miałam najgorsze myśli. Musiałam z tego jakoś wyjść
- prosze puść mnie. Obiecuje, że nikomu nie powiem ! Przysięgam- mówiłam błagalnym tonem
- haha ! - zaśmiał się zadziornie - chyba nie myślisz, że puszcze cię wolno po tym co zobaczyłaś - powiedział i chwycił mnie w pasie ze zwinnością przerzucając mnie sobie przez ramie
Bilam go po plecach pięściami i krzyczałam ,żeby mnie puścił. Lecz na marne.
Postawił mnie obok czarnej terenówki.
-wsiadaj ! - krzyknął
- chyba sobie żartujesz. ?! - oburzyłam się. Znam go zaledwie parę minut i juz mam jecha z nim jednym autem ? No chyba sobie koleś za dużo wyobraża.
- no dobra - uśmiechnął się chytrze. Podszedł do mnie i wepchnął do samochodu po chwili zajmując miejsce obok na stanowisku kierowcy. Jechał w nieznanym mi kierunku.
-gdzie jedziemy ? - zapytałam nadal obrazona.
-do mnie - odpowiedział bez cienia emocji w glosie
- ale jak to do ciebie ? Zawieś mnie spowritem !
- siedź cicho mała - burknął
Resztę drogi przespała. Obudziłam się w czyimś łyżku. Matko gdzie ja jestem ?! Podparłam się na łokciach.
W tej właśnie chwili ktoś wszedł do pokoju.
- tutaj masz czyste ubrania i bieliznę. Przebierz się - to znów on. A jednak to nie był sen. Opiekunki nieźle mnie opieprzą za nie wrócenie na noc do domu. Już 23 a nie myślę żeby ten... No... Ten chłopak miał zamiar odwieść mnie spowrotem. Przebralam się w czyste ubrania i usiadłam na brzegu łużka.
- kładź się Nikol już późno - co???
-skąd wiesz jak mam na imię ?! - wystraszylam się. Nic. Cisza.
- skąd wiesz jaj mam na imię ??
- chcesz spać z prawej czy z lewej ? - zapytal tak jakbym wcale nie zadała mu pytania
- słucham? - zapytałam zdezorientowana
- lewa czy prawa ? - zapytal z poirytowaniem
- nie będę z toba spać !
- słuchaj mała jestes u mnie a tu panują moje zasady i będziesz robić to co ja chce i kiedy chce. Zrozumiano ? - czerń w jego oczach wręcz paliła
- ta.. tak - prsytaknęłam posłusznie i położyłam się na łużko.
Nie wiedziałam co o tym myśleć... Ni z tąd ni z owąd pojawił się obcy mi chłopak a teraz leże w jego łużku w dodatku razem z nim
-śpij juz - powiedzial
- nie moge
- śpij
- ale nie moge.
Usłyszałam tylko wyraz poirytowania z jego strony.
- jak masz na imię ? - zapytałam
Cisza.
- hymm? - dopytywałam
- Zayn.
No i jest drugi rozdział. Proszę was o opinię ;) i przepraszam za błędy pisze z telefonu...
Matko *-* Co dalej ?! Jezu ty sobie nawet nie wyobrażasz jak ja tą historię przeżywam! Kiedy będzie następna część ? :o
OdpowiedzUsuń:) cieszę się, że ci się podoba :D najprawdopodobniej jutro ... A moze jeszcze dzisiaj :)
OdpowiedzUsuń